Teraz to już w stu procentach

Zakończenie roku akademickiego 2018/2019 w Sarnim Lesie dnia 24.06  jest faktem, jednak fakt ten nie dotyczył wszystkich słuchaczy Uniwersytetu. Grupie ok. 40 osobowej pozostało  jeszcze zobowiązanie – udział w zajęciach dydaktycznych na Wydziale Techniki Morskiej i Transportu w Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie. Te ostatnie przed wakacjami wykłady przypadły na czwartek, dzień 27.06.2019. Wykłady te, jak i wszystkie poprzednie były bardzo ciekawe.  Tym razem dotyczyły: danych osobowych, ich zabezpieczenia i niebezpieczeństw w tym obszarze, drugim tematem była termowizja i jej zastosowanie w diagnostyce medycznej, diagnostyce urządzeń i instalacji elektrycznych oraz diagnostyce poprawności stosowania urządzeń chłodniczych, trzeci temat to chłodzenie i zamrażanie żywności czyli lodówka od strony technicznej i praktycznego jej wykorzystania.Dowiedzieliśmy się dużo nowego w powyższej tematyce.


Dzisiejsze zajęcia to czwarte z kolei w  cyklu realizowanym w ramach projektu dofinansowanego z Funduszy Europejskich  pod nazwą  „Trzeci Wiek Technologicznie”. Celem tego projektu jest podniesienie kompetencji osób uczestniczących w edukacji na poziomie wyższym, odpowiadającym potrzebom gospodarki ,rynku pracy i społeczeństwa.

Na wcześniejszych zajęciach gościły nas: Wydział Ekonomiczny i Wydział Informatyki ( 28.02 ), Wydział Kształtowania Środowiska i Rolnictwa (29.03 ) oraz Wydział Biotechnologii i Hodowli Zwierząt (26.04).

Do końca roku 2019 pozostają nam zajęcia na  wydziałach: Wydział Nauk o Żywności i Rybactwa oraz Wydział Inżynierii Mechanicznej i Mechatroniki. To już po wakacjach.

Natomiast dzisiaj, po skończonych zajęciach uniwersyteckich wakacje rozpoczęły się dla całych stu procent słuchaczy UTW w Nowogardzie.

 

Wakacje!

 Jak niepostrzeżenie minął ten rok akademicki, jak prędko. Jeszcze mamy w pamięci inaugurację, a tu już zakończenie roku. Tak,   24 czerwca  bawiąc się w Sarnim Lesie zakończyliśmy rok akademicki 2018/2019. Pani Prezes podziękowała słuchaczom za całoroczny wkład pracy, życzyła udanego wypoczynku i zaprosiła do udziału w zajęciach po wakacjach. Po tym rozpoczęła się zabawa, były tańce przy fajnej muzyce, trochę śpiewania i nawet solówka do mikrofonu, całkiem udana. Jedliśmy kiełbaski i kaszanki z grilla piliśmy wody różne – mineralną, „rozmowną”, „chmielową”, każdy według upodobania, a najbliższa okolica rozbrzmiewała naszymi głosami, śmiechem i muzyką. Około godziny 20.00 zaczęliśmy opuszczać gościnny teren p. Grygowskiego mając we wspomnieniach miniony, upalny ale całkiem udany dzień. Teraz odpoczynek, ponownie spotkamy się po wakacjach.

Drogie Koleżanki i Koledzy   życzymy Wam na ten wakacyjny czas pełnego relaksu w zdrowiu, pięknym otoczeniu i w gronie najbliższych, a zaraz po tym gościnne progi naszego Uniwersytetu stoją przed Wami otworem   –   zapraszamy!

 

 

 

 

 

Kraków-Zakopane 06.06-15.06.2019

W dniu 06.06.2019 słuchacze UTW wyruszyli na wycieczkę by zwiedzić  Małopolskę. A dokładnie Kraków, Zakopane. W sumie wyjechało 40 osób. Pierwsze trzy dni zwiedzanie Krakowa i okolic, Oświęcim, który  zostawił w naszej pamięci to zło, które uczyniła wojna, te morderstwa, ta zagłada to dla nas trauma.  Małe miasteczko Lanckorona, urzekło nas swą prostotą Wieliczka pokazała nam swoje skarby -sól, spływ Dunajcem  to świetna przygoda przy tak wspanialej pogodzie, Szczawnica zakończyła pierwszy etap wędrówki. Wieczorem trzeciego dnia zakwaterowaliśmy się w Ośrodku u Józefa na Harendzie. Widoki z okien przepiękne Tatry w całej okazałości, z Kasprowym Wierchem na pierwszym planie . Następnego dnia rozpoczęliśmy wędrówkę po  Małopolsce. Zwiedziliśmy Zakopane, byliśmy na Gubałówce, weszliśmy na Wiktorówki   i na Rusinowską Polanę. Tam oniemieliśmy z zachwytu. Wspaniała panorama na Tatry Zachodnie, Tatry Wysokie i Rysy. Ciężko bo pod górę, ale z dobrymi humorami, daliśmy radę. Na Polanie Rusinowskiej szybko zapomnieliśmy o trudach wejścia pod górę. Po przybyciu do kwater ,  odpoczynek i zbieranie sił na wyjazd do Bratysławy. Stolica Słowacji, dużo obiektów,  najstarsze ulice,  Parlament,  Zamek Bratysławski ,Stare Miasto, ale tylko pobieżnie mogliśmy zwiedzić z uwagi na krótki czas. Dzień następny to Żdziar- Jaskinia Bielańska. Wejście  to pokonanie 800 schodów. Choć temperatura w jaskini 7 stopni, to niektórzy z krótkim rękawem i też dali radę .A widoki – rekompensata za trud wejścia. Za to popołudnie w nagrodę za przemierzone kroki – pobyt  na basenach termalnych w Zakopanem. Tu komfort wypoczynku, relaksu .Niestety szybko mijał czas, trzeba było już szykować się  do wyjazdu . W drodze powrotnej wstąpiliśmy na Jasną Górę, by  w chwili skupienia i ciszy przemyśleć kilka spraw, podziękować za pokój, za życie i za rodziny. I już w humorystycznym nastroju dotarliśmy szczęśliwie do Nowogardu. Wycieczka w części została dofinansowana w ramach oferty na zadania publiczne przez Urząd Miasta i Gminy w Nowogardzie.

Relacjonowała:    Cichecka  Jadwiga

Foto:  Cichecka Jadwiga

 

 

Olimpiada, Olimpiada …

Tak,  byliśmy w piątek na stadionie chociaż dzień powitał nas mżawką, pochmurnym niebem i słabą nadzieją na przychylność aury dla naszych lekkoatletycznych zmagań. Cóż to jednak dla nas.  Już od 10.15 nadciągać zaczęli zawodnicy i kibice,  zawodnicy w reprezentacyjnych koszulkach, drużyny z bannerami, przybyły nawet… cheerleaderki ( kobitki z pomponami )

o 11.00 weszliśmy drużynami na murawę stadionu i od razu ukazał się obraz kwitnącej łąki tyle było kolorów, tyle ruchu.

Po powitaniu przez organizatorów: Burmistrza Nowogardu p. Roberta Czaplę i  Prezesa UTW Nowogard p. Wandę Obrębską,  po hymnie narodowym, rozpoczęliśmy Olimpiadę. 

Zawodnicy bardzo poważnie podeszli do zawodów,  rywalizacja była do ostatniej konkurencji, ostatniego zawodnika, była radość i śmiech, ale były też nerwy i frustracja czyli wszystko to, co towarzyszy zawodom profesjonalistów. Kapitanowie drużyn skrupulatnie śledzili pracę sędziego głównego i jego pomocników, sprawdzali zapisy osiągnięć swoich zawodników i chwilami robiło się, o tu dużo mówić   –   nerwowo, ale tylko na chwilkę i dalej bywało już o.k.  Trochę tego było: 5 konkurencji  i 7 drużyn, do każdej konkurencji drużyna wystawiała minimum 3 zawodników,  a do tego wszechobecna adrenalina.


W takich to nastrojach dotrwaliśmy do końca naszych lekkoatletycznych zmagań. Koniec każdych zawodów, to zwycięzcy no i … tacy co to im gorzej poszło. U nas takich nie było. Pomimo, iż były puchary, medale i dyplomy, to zwycięstwo odnieśliśmy wszyscy w nagrodę ładując nasze życiowe baterie poprzez zabawę i aktywność na świeżym powietrzu.

To tak górnolotnie, a tak przyziemnie to – ZAJĘLIŚMY II MIEJSCE.  Zaszczytne II miejsce, z którego jesteśmy bardzo dumni i za co bardzo dziękujemy naszym zawodnikom.

Ustąpiliśmy miejsca tylko drużynie UTW Goleniów, chociaż był moment kiedy byliśmy od zwycięstwa „o włos” . Jednak zwycięża najlepszy i tym właśnie okazał się nasz goleniowski rywal. Nam pozostało złożyć im gratulacje, zasłużyli.


Po zmaganiach mogliśmy zjeść pyszną grochówkę z bułeczką,  ruch i świeże powietrze zaostrzyły apetyty,  chętnych nie brakowało.  Po posiłku i pogaduszkach, pożegnaliśmy odjeżdżających i również opuściliśmy gościnny stadion, do … następnego razu.

 Jeszcze raz dziękujemy Wszystkim:   zawodnikom, organizatorom i kibicom.