Garść optymizmu dla Seniora

Witamy Wszystkich bardzo serdecznie.

Właśnie dobiega końca drugi miesiąc naszej narodowej izolacji. Trudny to czas, a jeszcze do tego całkiem niedawno doszedł nam nowy, obowiązkowy element dekoracyjny – maseczka. Takie „coś” pamiętamy z filmu „ZORRO” ,dziecięcych bajek o batmanie, rabusiów zakrywających twarz podczas złodziejskiego procederu czy antyterrorystów gotowych do akcji. Nawet do głowy nam wówczas nie przychodziło, że taka „dekoracja” może stać się naszą wyjściową codziennością. Jednak stało się, mamy to i na dodatek jako obligo, bo ważne i chroni nas wzajemnie, nasze zdrowie i niejednokrotnie życie. Zatem, chociaż maseczka bardzo utrudnia nam codzienność ( źle w niej oddychać, gorąco, okulary zaparowane… ), to można tu znaleźć i zalety, nawet trzeba gdyż ten „piękny” element dekoracyjny pozostanie z nami na bardzo długo. Szukajmy więc:

a/ męska twarz w masce nabiera tajemniczości,                             b/ makijaż wyjściowy ograniczamy do oczu ( oszczędność czasu i kosmetyków),

c/ ukrywamy wszelkie niedoskonałości twarzy (broda,usta,policzki i nos pod maską)

d/ maseczkę możemy dobrać do elementów stroju, nastroju czy koloru oczu (szyjemy je sami, nawet ręcznie).

Tak oczy, teraz to one stają się elementem wyrazu, mają być piękne i urzekające. Oczy mają „mówić” to co wcześniej swą mimiką wyrażała cała twarz. Teraz mamy wzorować się pod tym względem na muzułmankach, na ich pięknych wielkich oczach wyglądających spod czadoru, nikabu czy burki. Oczy tych kobiet potrafią przyciągnąć i zachwycić, są pięknie zadbane i wyeksponowane. My też tak potrafimy, niech nasze oczy mówią, niech wabią, niech swoim blaskiem, wielkością czy kolorem zdyskredytują maseczkę, niech stanie się mniej widoczna. No i trochę pozytywu się znalazło, damy radę, maseczki też pokonamy. Jednak maseczki to nie wszystko, najbardziej doskwiera nam izolacja. Źle nam samym bez spotkań z przyjaciółmi, bez wizyt w miejscach, które do tej pory były odskocznią od zwykłej codzienności ( kino, biblioteka, różnorodne zajęcia grupowe…). Tu Kochani jest nadzieja, światełko w tunelu, rozpoczął się stopniowy powrót do normalności. Miejmy nadzieję, że to niedługa przyszłość. Na dzisiaj, jednak tylko wirtualnie nasza Pani Prezes ( jak niżej ) zaprasza na wirtualną kawkę wraz z dawką „złotych myśli” na ten i nie tylko czas.

To tak na wspaniały początek każdego z nadchodzących dni, na dobre samopoczucie i mimo wszystko radość z każdej podarowanej nam chwili.
Szanujmy ten czas, dbajmy o siebie i najbliższych, a niedługo spotkamy się ( już nie wirtualnie) świętując koniec pandemii.
Życzymy tego Nam Wszystkim.