Maleńki kroczek naprzód

Nareszcie, ku słusznej aprobacie Słuchaczy na razie „żółwim kroczkiem” zaczynamy małe aktywności:

18.07   spacer wokół jeziora  spragnieni ruchu i po części swojego towarzystwa cieszyliśmy się tą forma rekreacji. Zadowolone miny mówią same za siebie.

 

 

 

 

 

 

21.07  gimnastyka na stadionie  – buzie uśmiechnięte, sprzęt przygotowany, chęci całe mnóstwo, pełna werwy instruktorka i piękna pogoda – taka sceneria towarzyszyła pierwszej od czasu pandemii korona-wirusa gimnastyce, tym razem plenerowej.

Spragnieni ruchu cieszyliśmy się tymi wspólnymi chwilami. Łatwo nie było, mięśnie rozleniwione, waga o parę „gramów” większa, ale daliśmy radę.  Jednak jutro zakwasy murowane. To jednak nieważne, trzeba trochę pocierpieć żeby być piękną.

W najbliższym czasie rajd rowerowy do Węgorzy i wycieczka autokarowa do Świnoujścia ( szczegóły w poprzednim wpisie ).